poniedziałek, 21 stycznia 2013

Karmelkowe Cudo


Zima to ciężki okres dla naszych ust dlatego też wymagają one od nas trochę więcej uwagi.
Gdy zobaczyłam na kilku blogach nowe masełka do ust od Nivea, wiedziałam że wersja z karmelem będzie moja. Decyzji nie żałuje.

Masełko zamknięte jest w metalowej puszeczce i mieści w sobie 16,7 g/ 19 ml produktu.
Do wyboru mamy 4 warianty zapachowe:
Masełko posiada gęstą, treściwą konsystencję i bardzo skutecznie pielęgnuje i nawilża nasze usta.
Jak na moje oko jest bardzo wydajne bo mam je już jakieś 2 tygodnie a zużycie jest niewielkie (przy naprawdę częstym stosowaniu).



Zapach - jak dla rewelacja, aż chciałoby się zjeść. Po głowie chodzi mi jeszcze zakup malinowej wersji.
Smaku brak - może to i lepiej bo podejrzewam, że w przeciwnym razie zużycie byłoby dużo większe.
Jeśli chodzi o dostępność to ja swój egzemplarz zakupiłam w Super-Pharm za około 10-11 zł. Z tego co wiem dostępne są także w drogeriach Natura.


.
Dla niektórych minusem może być niezbyt higieniczne opakowanie.
Ja stosuję masełko zazwyczaj przed snem więc niezbyt mi to przeszkadza.
Osobiście jestem jak najbardziej na TAK i polecam :) 



9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. też przez długi czas byłam jej wierna :)

      Usuń
  2. musze sie w koncu na nie skusic;)
    zapraszam na rozdania;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Malinka i Makadamia będzie moja <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tez bardzo te maselka bardzo przypadły do gustu :) dobrze chronią usta przed mrozem i pięknie pachną <3 w UK, gdzie aktualnie przebywam, kosztują trochę ponad funta więc nawet kupiłam kilka na zapas :D

    OdpowiedzUsuń
  5. super post :)
    http://everything-and-nought.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba bym je prędzej zjadła ;)

    OdpowiedzUsuń

© 2011 CRAZY HEART, AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena